Długość tekstów w Internecie

Autor ,

Za każdym razem pisząc tekst czy post na FB dla naszych klientów zastanawiamy się, czy nie jest on za długi? Albo za krótki? Czy rozmiar jest rzeczywiście ważny? Czy istnieje korelacja między używanym medium a długością tekstu? Przekopaliśmy Internet szukając porad w tym zakresie. Oczywiście wszyscy piszą "to zależy"... Udało nam się jednak zebrać trochę danych pokazujących zależność długości tekstu od zaangażowania czytelników. Jest to bardzo ciekawe.

Idealna długość postu na Facebook to 40 znaków

To niedużo. Nawet bardzo mało. Ale według Jeffa Bullasa jest akurat, co wykazał w swoim opracowaniu na temat postów marek na Facebook. Mierzył on zaangażowanie w posty na podstawie ilości polubień i komentarzy pod nimi. I wyszło, że super-krótkie, zawierające maksymalnie 40 znaków są najbardziej efektywne - dokładnie o 86% bardziej skuteczne od pozostałych, co wyklucza błąd statystyczny. Co ciekawe, tak krótkie posty stanowiły tylko 5% aktywności marek. Dlatego w badaniu uwzględnił dłuższe posty, zawierające do 80 znaków. Mimo to wyszło, że powodują one o 66% większe zaangażowanie niż dłuższe formy.

Podobne badanie zostało przeprowadzone przez BlitzLocal – zbadano wtedy ponad 120 milionów postów. W efekcie dowiedziono, że efektywność postu spada wprost proporcjonalnie do jego długości. W tym przypadku podkreślono przede wszystkim zalety krótkich pytań (mających pomiędzy 100 a 119 znaków). Dokładne wyniki badań pokazuje poniższy wykres:

Post na Facebook

 

Na Google+ najlepiej sprawdza się 60 znaków

Dlaczego? Dlatego, że tyle mieści się w jednej linii postu, co doskonale wpływa na wyświetlanie w G+. Zbadał to dokładnie Demian Farnworth z Copybloggera, sprawdzając posty testami A/B. Poniżej znajdziecie przykład dwóch rozdzajów postów:

kiepski post

Post dwulinijkowy szybko przestał być share’owany.

Za to jednolinijkowy - jeszcze bardzo długo "żył" na G+.

Jednak porady Demiana idą dalej. Twierdzi on, że jeśli nie da się utrzymać tytułu postu w jednej linijce, warto się skupić na napisaniu rewelacyjnego pierwszego zdania. To ono przyciągnie uwagę i skłoni czytelników do kliknięcia „czytaj dalej”.

Z drugiej strony Quintly Research twierdzi, że najskuteczniejsze są posty pięcioliterowe (co można napisać w 5 literach? OMG?) albo długie, na 442 znaki. Jak dla mnie oznacza to potwierdzenie naszego, firmowego postrzegania G+ - jeśli podepniemy się do właściwych osób i interesujących nas tematów, posty na G+ są znacznie ciekawsze i bardziej merytoryczne niż na FB. Można się z nich sporo dowiedzieć, zamiast oglądać kotki i pieski na FB. Naprawdę warto być z tego powodu na G+ (chociaż znalazłbym jeszcze kilka powodów związanych z SEO).

Idealny tytuł na bloga ma 6 słów

Zgodnie z KISSmetrics nie czytamy tytułów dłuższych niż 6 słów. Nawet jeśli tytuł jest dłuższy, to w pierwszych 6 słowach należy zawrzeć esencję treści. Dzieje się tak zgodnie z najnowszym trendem czytania, czyli skanowaniem. Skanujemy nie tylko tekst i nagłówki, ale również tytuły, wychwytując interesujące nas treści. Dlatego wydaje się, że trafiają do nas tylko trzy pierwsze słowa tytułu i ewentualnie trzy ostatnie, co prowadzi do prostego wniosku – trzeba używać 6 słów w tytule.

Oczywiście czasami jest to bardzo trudne. Dlatego KISSmetrics rozszerzając swoje badania twierdzi, że maksymalna długość tytułu to 140 znaków – dokładnie tyle ile mieści się na Twitterze (nie zapomnijmy, że jednak są oni z USA). Czy te badania mają sens – pozostawiam do Waszej oceny.

Idealna długość postu na blogu to 1600 słów (czyli 7 minut czytania)

Sprawdzając efektywność treści blogowych, Medium skupiło się na czasie czytania. W tym rozumieniu dobry post to taki, który angażuje czas i uwagę czytelnika. Jak długo odbiorcy zostają przy jednym artykule? Według Medium idealny czas to 7 minut. Dokładnie pokazuje to poniższy wykres:

 

Aby dojść do tej liczby, Medium mierzyło średnią ilość czasu spędzaną na czytaniu posta. Jednocześnie każdy artykuł był oznakowany dodatkowo estymowanym czasem czytania. Po dostosowaniu analityki na kilkunastu krótszych postach, badacze doszli do wniosku, że szczyt uwagi przypada na posty 7-minutowe. Po 7 minucie uwaga czytelnika bardzo szybko spada. W badaniu wyszło również, że 7 minut oznacza mniej więcej 1600 słów.

Z drugiej strony wpływ na czytanie postu mają również zdjęcia. Jeśli jest on pełen fotografii i wykresów, należy zmniejszyć ilość słów, pozostawiając finalnie ten sam czas czytania.

Z kolei SerpIQ zbadało najlepszą długość posta ze względu na wyniki wyszukiwania w Google. Sprawdzili oni 10 najlepszych wyników wyszukiwania i policzyli słowa w każdym z artykułów. W badaniu liczyli również treść pojawiającą się wokół postu – na bokach czy przyciskach CTA. Co im wyszło można zobaczyć na wykresie poniżej.

 

W efekcie konkluzja wydaje się być prosta – najlepiej pisać tyle, żeby wyczerpać temat i nie zanudzić czytelnika. Ze względu na SEO i politykę Google długość tekstów nie powinna być mniejsza niż 1500 znaków, więcej może być zawsze (jeśli tekst jest ciekawy).

A co z tematem e-mail? Idealnie powinien mieć 28-39 znaków

We wrześniu 2012 MailChimp opublikował na swoim blogu artykuł „Temat maila nie znaczy absolutnie nic” przekonując, że długość tekstów totalnie nie ma znaczenia. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale jako ilustrację pokazali dane poniżej.

długość tytułu a mailu

Z drugiej strony po przeanalizowaniu danych można dojść do zupełnie innych wniosków. Doszedł do nich zespół programu Mailer, który zinterpretował dane w taki sposób:

  • 4-15 znaków: 15,2% otwartych maili, 3,1% CTR
  • 16-27 znaków: 11,6% otwartych maili, 3,8% CTR
  • 28-39 znaków: 12,2% otwartych maili, 4% CTR
  • 40-50 znaków: 11,9% otwartych maili, 2,8% CTR
  • 51+ znaków: 10,4% otwartych maili, 1,8% CTR

Różnice te pozornie wydają się mało znaczące, dlatego zostały pominięte w analizie MailChimp. Z drugiej jednak strony każdy, kto prowadzi działania mailingowe zdaje sobie sprawę, że różnica pomiędzy 2,8% a 4% jest ogromna.

Obydwa badania były zgodne co do jednego – długość tekstów nie może przekraczać 50 znaków. Chyba, że targetujemy mailing do specyficznej grupy docelowej i wiemy, że doceni ona dodatkową informację w temacie maila.

Na koniec – prezentacja nie powinna trwać dłużej niż 18 minut

Potem audytorium uśnie. To z kolei zostało dokładnie zbadane przez organizatorów konferencji TED. Dlatego właśnie wszyscy prelegenci są proszeni, aby ich prezentacje nie trwały dłużej – nawet Bono czy Bill Gates nie mieli więcej czasu, mimo niewątpliwej charyzmy obydwu postaci.

Bazuje to na badaniach bilogicznych mówiących o czasie możliwej koncentracji uwagi przeciętnego człowieka. Przyjmuje się, że czas podwyższonej koncentracji u homo sapiens trwa nie dłużej niż 10 do 18 minut. To dlatego, że  skoncentrowany mózg zużywa bardzo dużo glukozy, tlenu i powoduje podwyższone ciśnienie krwi. To bardzo szybko zużywa „bliskie” zapasy, a dostarczenie nowych wymaga czasu. Co więcej badania wykazują, że im więcej merytorycznej wiedzy jest przekazywanej, tym krótszy jest okres koncentracji. Można to porównać do podnoszenia ciężarów – im większy ciężar, tym krócej możemy go utrzymać i tym szybciej go „zrzucamy” z ramion. Tak samo jest z wiedzą – im więcej jej jest podawanej w krótkim czasie, tym krócej pozostaje ona w pamięci.

Jeśli chodzi o dystrybucje treści – ma to również dużo prostsze odniesienia. 15 – 18 minut to jest okres przerwy na kawę. Jeśli w tym czasie mieści się krótki film lub interesująca prezentacja, to chętnie się z nią zapoznamy. W przypadku dłuższej – nie dojdziemy do końca, bo będziemy musieli wracać do poprzedniego zajęcia.

Sporo tych zasad, prawda? A to nie wszystkie – jest jeszcze Twitter, są title tagi na stronach www… Warto dostosować się dokładnie do każdego kanału, żeby rzeczywiście osiągnąć zamierzony skutek. Jak widać długość tekstów jest bardzo ważna. Warto ją zautomatyzować dzięki Inbound Cloud - oprogramowanie dopasuje długość tekstów do każdego z kanałów.

 

Life Trend



ZAMÓW KONSULTACJĘ CONTENT MARKETING

KLIKNIJ



Aktualnie nikt nie dodał jeszcze komentarza, bądz pierwszy i DODAJ KOMENTARZ

KATEGORIA: Content Marketing

ŚCIĄGNIJ E-BOOKA

STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIES. PRZEBYWANIE NA NIEJ OZNACZA AKCEPTACJĘ POLITYKI PLIKÓW COOKIES NIE POKAZUJ WIĘCEJ TEGO KOMUNIKATU