Język blogowy. Czego boi się marketer?

Autor ,

„Chcemy mieć fajnego bloga”, „Oczywiście, że jesteśmy otwarci na nowe propozycje, szukamy niesztampowych rozwiązań”, „Naszym zdaniem język na blogu powinien być zdecydowanie mniej oficjalny”, „Chcemy się wyróżnić” – tak klient briefuje agencję, która ma mu pomóc w prowadzeniu firmowego bloga. Powstają pierwsze posty i… dział marketingu drży w posadach przed ich publikacją. Czego boi się marketer?

„Tak nie możemy pisać”, „Centrala nas za to zabije”, „Dział sprzedaży tego nie zaakceptuje”, „Dyrektor XYZ nigdy się na to nie zgodzi”, „Nasi klienci na pewno się oburzą” – to najczęściej słyszy od klienta autor postów. A gdyby tak marketer zaryzykował…

Tylko nie dać się ponieść fantazji

…. nic z tego. Podczas, gdy na Zachodzie powstają świetne blogi firmowe, a marki pokazują, że mają do siebie dystans i potrafią się z siebie śmiać, w Polsce wciąż jest z tym ogromny problem. Mało który marketer zaryzykuje nagranie śmiesznego filmiku z produktem jego firmy w roli głównej (w końcu posty to także filmy wideo), opublikowanie zabawnego memu o dziale sprzedaży czy pełnego emocji i osobistych refleksji wpisu. Szkoda, bo to właśnie tak sformułowane posty przyciągają uwagę czytelnika.

Bywa też i tak, że marketer może i by chciał coś zrobić odjazdowego, ale to wymaga przekonania do pomysłu innych działów, uzyskania zgody dyrekcji, wypożyczenia produktu itp. Jednym słowem trzeba gdzieś zadzwonić, z kimś się spotkać, wysłać jakiegoś maila w tej sprawie, zburzyć (a przynajmniej próbować) nieprzychylny mur wewnątrz firmy… a to wymaga już wysiłku. O wiele prościej jest zaparzyć sobie kawę, uciąć rozmowę z koleżanką z biurka obok i w ramach obowiązków wysłać maila do agencji z prośbą o wprowadzenie stosownych poprawek. Marketer nikomu się nie narazi i ma święty spokój.

W gorsecie korpomowy

Niestety marketer jest na co dzień głęboko osadzony w nowomowie korporacyjnej. Intuicyjnie czuje, że blog rządzi się innymi prawami, jednak gdy zetknie się z postem, który zawiera luźne sformowania wydaje mu się on zbyt potoczny. Do tego jest przyzwyczajony do zwracania się na „Pan i Pani”, ale przecież blogowa komunikacja tego nie toleruje. Jeśli marker z rozpędu stosuje w stosunku do bloga zasady komunikacji wewnętrznej, to jego blog jest skazany na porażkę. Marketer zapomina kim są jego odbiorcy, a pojawiając się w Sieci, często firma wychodzi poza krąg dotychczasowych klientów. Zwykły użytkownik Internetu nie poświęci swojego czasu na czytanie czegoś, co jest krzyżówką folderu reklamowego i oświadczenia zarządu.

Post to nie rozprawka

Bywa i tak, że firma ma tyle do zakomunikowania na blogu, że zaczyna podchodzić do niego jak do uczelnianego skryptu. Co więcej, marketer boi się, że jeśli już napisał o zaletach jakiegoś rozwiązania, to nie może później publikować postu dotyczącego tego, do czego w ogóle jest potrzebne te rozwiązanie. Bo będzie nie po kolei. A jeśli nie po kolei, to trzeba gruntownie wyjaśnić. A wyjaśnienie jest na tyle rozbudowane, że przypomina pracę na zaliczenie semestru… Stop! Posty, które powstaną w tym błędnym kole można wyrzucić do śmieci. Dla czytelnika kolejność ma drugorzędne znaczenie, a marketer, jeśli zauważy, że coś mu umknęło – ma temat na nowy post. Poza tym musi zwrócić uwagę na twarde dane – odbiorcy blogów cenią treści skondensowane. Jeśli zechcą czytać elaborat, to raczej sięgną po dobrą powieść, a nie będą zajmować się studiowaniem bloga.

O czym więc powinien pamiętać marketer przy tworzeniu postów blogowych?:

1.      Ważne jest, by bezpośrednio zwracać się do odbiorcy. Zmniejsza się wtedy dystans.

2.      Język postów powinien być jasny i zrozumiały. Trzeba unikać zbyt skomplikowanych określeń.

3.      Dobrze jest przeplatać formy zabawne z edukacyjnymi. Blog staje się różnorodny.

4.      Zaskakiwanie odbiorcy jest jak najbardziej wskazane. Oprócz treści tekstowych bardziej uwagę przyciągają filmy, zdjęcia czy infografiki.

5.      Można eksperymentować z różnymi formami np. postem w formie felietonu. Tylko wtedy można dowiedzieć się czego oczekują ludzie.

 

http://teenweb.pl/

 



ZAMÓW KONSULTACJĘ CONTENT MARKETING

KLIKNIJ



Aktualnie nikt nie dodał jeszcze komentarza, bądz pierwszy i DODAJ KOMENTARZ

KATEGORIA: Content Marketing

ŚCIĄGNIJ E-BOOKA

STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIES. PRZEBYWANIE NA NIEJ OZNACZA AKCEPTACJĘ POLITYKI PLIKÓW COOKIES NIE POKAZUJ WIĘCEJ TEGO KOMUNIKATU