Tworzenie treści od kuchni, czyli do czego służy kalendarz redakcyjny?

Autor ,

W wydawniczym świecie każdy szanujący się periodyk zakłada plan publikacji i posiada narzędzie, które ułatwia prace – kalendarz redakcyjny. Przypomina on o goniących terminach i dyscyplinuje wydawców. Dlatego marketer powinien sięgnąć po sprawdzone metody i przy prowadzeniu bloga korzystać z dobrodziejstw tego instrumentu.

Korporacyjne życie bywa ciężkie – ciągłe spotkania, projekty, kampanie reklamowe, akcje promocyjne, budżetowanie eventów, raportowanie wyników.… wszystkie sprawy są ważne i powinny być „na wczoraj”. A tu jeszcze wpada nowy pomysł do realizacji – blog firmowy. Jak w gąszczu wielu obowiązków zapanować nad ciągłością publikacji? Czy kalendarz redakcyjny faktycznie zda egzamin?

Krok pierwszy

Zanim przystąpimy do tworzenia bloga odpowiedzmy sobie na pytania, które potem znajdą odzwierciedlenie w planie publikacji:

- do jakiej grupy/grup będziemy kierowali post?

- co wiemy o naszych potencjalnych czytelnikach? Np. czym się interesują?

- jakie kategorie/jaka tematyka będzie poruszana na blogu?

- jak chcemy promować posty?

- jakimi materiałami dysponujemy? Skąd możemy je czerpać?

- w jaki sposób chcemy różnicować treści?

 

Kalendarz redakcyjny – co powinien zawierać

Kalendarz pomaga zaplanować działania i koordynować prace. Wpisując poszczególne tematy naprzód od razu należy uwzględnić w nim takie kwestie jak:

- częstotliwość publikacji (np. 2-3 razy w  tygodniu) oraz daty ukazania się artykułów,

- dodatkowe kanały, w których mają być publikowane posty ( np.Twitter, Facebook),

- nadchodzące wydarzenia (targi, premiera produktu, wakacje, święta etc.),

- słowa kluczowe,

- akcje promocyjne wybranych postów,

- kto jest odpowiedzialny (za dostarczenie materiałów, napisanie posta etc.).

To narzędzie ma nam ułatwić pracę, a nie utrudnić. Życie jest nieprzewidywalne i dotyczy to wszystkich – także korporacji. Zawsze może się pojawić potrzeba zakomunikowania czegoś, co nie było wcześniej uwzględnione. Kalendarz redakcyjny wspomaga współpracę wielu osób, dlatego wszelkie zmiany powinny być w nim uwzględniane. Unikniemy niepotrzebnych nieporozumień.

 

Proces akceptacji a regularność publikacji

Kalendarz redakcyjny ustala pewien rytm wydawniczy. Jeśli zamierzamy publikować 2-3 artykuły tygodniowo, to nie możemy zwlekać w nieskończoność z akceptacją postu. Warto mieć zapas artykułów, które są zaakceptowane i czekają na publikację. Blog nie odniesie zamierzonego sukcesu, jeśli nie będzie na nim regularnych wpisów. Co więcej do odbiorców zostanie wysłany niespójny komunikat – z jednej strony firma kreuje się na eksperta w wybranej dziedzinie, a z drugiej z opóźnieniem albo wcale komunikuje o kluczowych zagadnieniach. W czytelniku zostaje zasiane ziarno wątpliwości i szybko odwróci się od „niedzielnego autorytetu”. Oczywiście opublikowanie postu 2 dni później niż było to zaplanowane nie zaburzy porządku wszechświata, ale jeśli dopuścimy do sytuacji, w której nikt nie będzie trzymał się wyznaczonych terminów, blog firmowy na tym ucierpi.

W końcu prowadząc takiego bloga wchodzimy chcąc nie chcąc w buty wydawcy. Wyobraźmy sobie co by się działo, gdyby gazety (gdzie codziennie jest deadline i schodzą do druku sic!), ukazywałby się z kilkudniowym opóźnieniem, z zaskoczenia… W redakcjach pracuje się na najwyższych obrotach, nie raz czołówkowy artykuł jeszcze 2 godziny przed drukiem jest pisany na nowo, a jednak sztab ludzi jest w stanie zapanować nad publikacją, by rano czytelnik otrzymał gotowy produkt.

 

 

 



ZAMÓW KONSULTACJĘ CONTENT MARKETING

KLIKNIJ



Aktualnie nikt nie dodał jeszcze komentarza, bądz pierwszy i DODAJ KOMENTARZ

KATEGORIA: Content Marketing
TAGI: kalendarz

ŚCIĄGNIJ E-BOOKA

STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIES. PRZEBYWANIE NA NIEJ OZNACZA AKCEPTACJĘ POLITYKI PLIKÓW COOKIES NIE POKAZUJ WIĘCEJ TEGO KOMUNIKATU