Outsourcing bloga – może jednak szwagier to nie najlepszy pomysł…

Autor ,

Prowadzenie bloga firmowego wymaga zaangażowania i poświęcenia czasu. W zabieganym świecie jego nadmiar to niewątpliwy luksus, stąd dobrze jest zlecić komuś takie zadanie. Jeśli outsourcing bloga ma przynieść nam korzyści, to zróbmy to z głową. Wiadomo, najlepiej jest wspierać swoich, zatem w pierwszej kolejności takie zlecenie chętnie oddamy komuś z grona bliskich osób, rodziny lub przyjaciół. Jednak czasem takie rozumowanie może nas dużo kosztować…

Case ku przestrodze

Grażyna R. posiadała kilka sklepów odzieżowych, tzw. multibrandów w mieście Olsztyn. Sprowadzała do Polskie włoskie ciuchy, które z powodzeniem sprzedawała na lokalnym rynku. Historia biznesu sięga jeszcze głębokich lat 90. i dobrej passy dla drobnych przedsiębiorców, ale z wielu względów nie ma co się tu wdawać w zamierzchłe szczegóły.

Gdy w mieście pojawiła się pierwsza galeria, nasza bohaterka także i tu otworzyła swój salon. Wejście do centrum handlowego stanowiło nowy rozdział w jej biznesowym życiu. Wkrótce do interesu dołączyła także córka Grażyny R. Ta z kolei wniosła świeżość, nowe spojrzenie do rodzinnego biznesu i postawiła na młodsze klientki. Gdy nastała era Facebooka, ich salon szybko zaistniał z fanpagem w medium społecznościowym. Kiedy eventy organizowane w centrum przestały być efektywną promocją, by dalej nadążać za marketingowymi trendami, obie panie pojawiły przetestować nowy pomysł i uruchomiły firmowego bloga.

Po analizie trendów, zdobyciu know-how i rozeznaniu na rynku, nowe medium wystartowało. Na początku wszystko układało się dość pomyślnie, w prowadzenie bloga zaangażowana była sama pomysłodowaczyni – córka Grażyny R. Szło jej nieźle, jednak brak samodyscypliny i nadmiar zawodowych obowiązków skutecznie odciągał ją od kreowania nowych treści.

Blog grozy

Wówczas zrodził się kolejny pomysł i panie postanowiły postawić na outsourcing bloga. Tak się złożyło, że akurat szwagier Grażyny R., nauczyciel z zawodu, popadł w dołek finansowy. Kredyt mieszkaniowy, inwestycja w piramidzie finansowej, chwilówka wzięta po drodze do której wstyd było mu się przyznać, kosztowały go utratę poważnej sumy pieniędzy. Szukał dodatkowego zajęcia i propozycja poprowadzenia bloga była szansą na podreperowanie finansów. Rzecz jasna nie znał się na modzie, ale przecież pracował z młodzieżą, więc mógł poobserwować ich trochę. Do reszty podszedł akademicko – zgłębiając prasę kobiecą, podebraną od żony, obejrzał nawet kilka odcinków programów typu „Jak się nie ubierać”. O ile jeszcze wczesna twórczość, w której pomagała pomysłodawczyni bloga, była strawna, o tyle późniejsze wpisy coraz częściej napawały grozą.

Kratka, paski czy kropki, wszystko jedno

Zbyt kwiecisty język, szalone awangardowe pomysły na stylizacje czy kontrowersyjne propozycje kolorystycznych zestawień można było uznać, za odważną wizję mody. Jednak błędne odniesienia do światowych gwiazd, mylenie nazwisk ikon mody i projektantów, ciągłe powtórzenia i opisywanie trendów, które dawno są już przebrzmiały, przyniosły modowemu blogowi sławę, o której na pewno nie marzyła pomysłodawczyni. Witryna miała przyzwoitą liczbę odwiedzin, ale ze względów humorystycznych. Część treści była sherowana w sieci, ale jako.. memy. Powstał także niechlubny fanpage bloga.

Po takim obrocie sprawy, ostatecznie szwagier przestał bawić się w blogerkę modową, sam blog został zawieszony, a dalsze plany Grażyny R. i jej córki co do promocji sklepu nie są znane.

A wystarczyło zaufać profesjonalistom i outsourcing bloga dokonać z głową, kierując się względami biznesowymi a nie kumoterskimi.

*ewentualne zbieżność opisywanej historii jest przypadkowa.



ZAMÓW KONSULTACJĘ CONTENT MARKETING

KLIKNIJ



przykład ze szwagrem jest dość skrajny, ponieważ większość klientów znalazłaby we własnej rodzinie bardziej kompetentne osoby do takich zadań ;) niemniej to fakt, że zlecanie sprawy na zewnątrz, do firm, które specjalizują się w takiej promocji, powinno lepiej wpłynąć na efekty tego typu działań niestety wiele osób do inbound marketingu i promocji podchodzi na hura!, dobra ilustracja: https://twitter.com/dagawlik/status/535566775908593665

dodany przez Adam Stopiński, 21-11-2014 10:13:57


KATEGORIA: Inbound Marketing

ŚCIĄGNIJ E-BOOKA

STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIES. PRZEBYWANIE NA NIEJ OZNACZA AKCEPTACJĘ POLITYKI PLIKÓW COOKIES NIE POKAZUJ WIĘCEJ TEGO KOMUNIKATU